free counters

Protected by Copyscape Online Plagiarism Detection


Darmowe fotoblogi
Blog > Komentarze do wpisu
Czerwcowy zawrot glowy, odcinek baletowy :)

Czerwiec to u nas szalony czas. Ciagle cos sie dzieje, impreza goni impreze, w szkole prawie ze co dzien inne atrakcje. Weekendy sa zazwyczaj wypelnione po brzegi, wiec niewiele czasu zostaje na wypady I podroze. Istne urwanie glowy!! Mamy juz za soba kilka imprez urodzinowych, wycieczki szkolne Rysia (do parku safari) jak I Zuzi (do zamku Huntingtower) i dzien otwarty w mojej pracy, na ktory oczywiscie mlodziacy isc musieli.

Rok szkolny zbliza sie olbrzymimi krokami do konca i nagromadzenie najrozniejszych imprez, na ktorych oczywiscie powinni pojawic sie rodzice, osiaga szczyty! Kolejny tydzien maluje sie jeszcze bardziej intensywnie niz poprzedni: dzien sportu w szkole, najpierw dla Rysiowej klasy, potem nastepny dla klas mlodszych, wlaczajac w to pierwszaklasistow. W czwartek odbedzie sie  ogolnoszkolny dzien pizamowy, wiec czeka mnie wyprawa do sklepu po pizamy, szczegolnie dla Rysia (jest w takim wieku i rozmiarze, ze wszystko jest albo za male albo za duze!!). Piatek z kolei uplynie nam pod znakiem szkolnego konkursu muzycznego, w ktorym po raz pierwszy bedzie bral udzial Rysiek, grajac na pianinie. Zuzka tez chciala, ale okazalo sie, ze musi bidula poczekac jeszcze cztery lata – konkurs otwarty jest tylko dla uczniow z klasy piatej i powyzej. Czego odrobinke nie rozumiem, bo czemu maluchy (jesli oczywiscie chca) nie mialyby popisac sie swoimi muzycznymi umiejetnosciami?  Nastepna atrakcja szykuje nam sie w sobote – wystep Rysia w teatrze konczacy jego polroczna nauke w kolku teatralnym. A w niedziele ja zostawiam cale towarzystwo I wyjezdzam sluzbowo do Monachium na piec dni!!! Juz w tej chwili odrobine jestem przerazona wizja ogarniecia wszystkiego, ale na cale szczescie z pomoca przybywa nam Babi, ktora dzisiaj wieczorem odbieramy z lotniska J:) Ufff!!! W czasie kiedy mnie nie bedzie powinno juz byc wzglednie spokojnie, beda to ostatnie cztery dni szkoly… Tylko jeszcze przed moim wyjazdem bede musiala zorganizowac jakies drobne podarki dla nauczycielek Rysia i Zuzi (zapewne polskie slodycze, ktore zawsze spotykaja sie z duzym entuzjazmem;)) i ...juz! Cale szczescie, ze pod koniec roku nie mamy wywiadowek... ;)

W ostatnia sobote natomiast podziwialismy Zuziowe wyczyny baletowe. Po kolejnym roku nauki tanca (juz drugim!) moglismy zobaczyc, czego sie corka nauczyla. Bylo to tym przyjemniejsze, ze podczas semestru rodzice nie sa wpuszczani do sali cwiczen i to, czego sie wlasciwie Zuzia na balecie uczyla, przez caly rok bylo dla nas tajemnica. Moje usilne proby wyciagniecia czegos z corki albo tym bardziej przekonania jej, zeby pokazala jakas baletowa, nowo wyuczona figure, konczyly sie fiaskiem. Rysiek co rusz tlumaczyl to wielka sciema: ‘Wiesz mama, one tam wcale nie tancza, tylko siedza I sie bawia!!’ :D A tutaj prosze, co sie okazalo w sobote: ze tancza, a jakze, I to w dodatku jak ladnie!! A do tego jeszcze spiewaja, graja na tamburynach, udaja motyle lub zaspane elfy, a wszystko to z duza przyjemnoscia I calkowicie bezstresowo. Fajnie sie patrzylo na urocze, ubrane na niebiesko dziewczatka, fruwajace I podskakujace po calej sali. Cale przedstawienie przeciagnelo sie ponadplanowo do ponad godziny I meska czesc naszej rodziny byla juz wyraznie znudzona. Ja moglabym ogladac je godzinami I wzruszac sie bez konca… :)

Apogeum wzruszen nastapilo pod koniec wystepu, kiedy wreczane byly medale I dyplomy za osiagniecia dla malych baletnic. Chyba nic na swiecie nie bylo tak wyczekane I wytesknione przez Zuzie jak wielki medal z emblematem rozowych baletek…;)

Jej Pierwszy, ale mam nosa, ze zapewne nie ostatni…;)

Najdumniejsza na swiecie mala baletnica (z poobdzieranymi kolanami ;))

...i Jej Skarb :)

poniedziałek, 17 czerwca 2013, agodicer09

Polecane wpisy

Komentarze
mama_pietruszki
2013/06/19 20:38:14
Jaka fantastyczna baletnica!!!!!