free counters

Protected by Copyscape Online Plagiarism Detection


Darmowe fotoblogi
Blog > Komentarze do wpisu
Wyprawa w niepelnym skladzie

To jest chyba znak przemijajacego czasu - nasze starsze dziecko zamiast spedzac, jak dotad, weekendy z rodzicami, wybiera sobie duzo mlodsze towarzystwo :) O godzinie 11.30 w sobote Rysiu w podskokach wybiegl z domu i wskoczyl na tylne siedzenie samochodu, gdzie juz czekala na niego jego najlepsza przyjaciolka z klasy. I nawet fakt, ze w bagazniku siedzial wielki (chociaz bardzo przyjaznie nastawiony ;) border colie, nie byl w stanie mojego, bojacego sie psow, synka zniechecic...Czegoz nie robi sie dla kobiety!!!! :) Nawet jesli ma ona zaledwie osiem lat...;)

A my nagle zostalismy na caly dzien we trojke. I dziwne to bylo uczucie, do ktorego, tak sobie mysle, chyba bedzie sie trzeba powoli przyzwyczajac...

Po krotkim namysle zebralismy sie w sobie i ruszylismy na spacer na klify w Arbroath. Okolicznosci przyrody byly wyjatkowo piekne, mrozne rzeskie powietrze okraszone cudnym zimowym sloncem i zero wiatru - rzecz niespotykana w tym miejscu! Po raz pierwszy udalo nam sie tez dotrzec do punktu, ktory zawsze chcielismy zobaczyc - skalnej maczugi wynurzajacej sie z morza przy samym brzegu. Zawsze cos nas zatrzymywalo - a to porywisty wiatr, ktory prawie zdmuchiwal nas z klifow, a to deszcz, albo (najczesciej;) marudzacy Rysiek pytajacy po raz setny 'A kiedy wracamy............???' :)) Mimo tego, mimo, ze 'Fajna przygoda i mrowkojada spotkalismy' (jak Zuzia okreslila kreta wynurzajacego sie z trzesacego sie kopczyka;) to czegos w calej tej wyprawie brakowalo...a raczej kogos! Naszego czwartego kompana :)))

Ktorego to, wyzej wspomnianego odebralismy wieczorem z domu Ellie w stanie najwyzszego szczescia oraz kompletnego przemarzniecia - chlopak z wrazenia zapomnial, ze jest mroz i biegal po dworze bez czapki, szala, i w rozpietej kurtce :)

Takich weekendow moze byc teraz coraz wiecej, tym bardziej, ze Ellie po nowym roku przeniosla sie do innej niz Rysiowa szkoly. A biedny Rysiek bardzo to przezyl, bo juz po raz kolejny stracil najblizsza klasowa kumpele - cos nie ma szczescia ten moj chlopak...

'Mama, zrob mi zdjecie!'

Arbroath w najpiekniejszym wydaniu :)

Dotarlismy do maczugi!

:))

poniedziałek, 30 stycznia 2012, agodicer09

Polecane wpisy

Komentarze
2012/01/31 10:52:58
Następnym razem Rysiek weźmie koleżankę i skład będzie bardziej niż pełny... :) piękne zdjęcia, super tonacja zimno-pastelowa, piękna przyroda no i fajnie wyglądacie razem...
-
2012/01/31 22:07:39
Nawet nie musiałam oglądać zdjęć, z samego opisu po prostu widziałam to morze i maczugę :) choć fotki oczywiście piękne, a Zuzia - nie dziwię się, że prosi o zdjęcia, super dziewczynka! :)))
Klimatycznie i fajnie, pisz częściej kochana!!! :)
-
2012/01/31 22:19:16
Pinezko - to swietny pomysl, zeby nakolejna wyprawe wziasc ze soba Rysiowa kolezanke ;) Moze polubi nasze wspolne wedrowanie!
Mamo Zochulka - jeszcze chwilka a byc moze sama zobaczysz ta maczuge i morze ;)
Pozdrawiam dziewczyny!!
-
agasobczak
2012/02/12 08:41:31
:) ale fajnie :))))