free counters

Protected by Copyscape Online Plagiarism Detection


Darmowe fotoblogi
Blog > Komentarze do wpisu
Radosna tworczosc mlodocianych przyrodnikow

- Mama, ja chce konika polnego!!!  oswiadczyl stanowczo Rysiek jeszcze bedac jedna noga w  szkolnym autobusie wracajac z pamietnej (bo rozpoczetej kapiela w stawiku;) wycieczki szkolnej. Temat insektarium powraca u nas jak bumerang i tylko zmieniaja sie Rysia pomysly kto ma w nim zamieszkac :) A wszystko oczywiscie przez szkole, jak zawsze!!:) Caly ostatni semestr w Rysiowej klasie poswiecony byl bezkregowcom. Ach, co ja sie nasluchalam o roznych robaczkach, gasienicach, motylach i innej drobnicy! Zuzia zostala ta pasja oczywiscie bardzo szybko zarazona, co natychmiast zaowocowalo w intensywnej produkcji biedronek i motyli wszelakiej masci i rozmiarow... Wielka kulminacja calego zamieszania byl projekt Rysia o bezkregowcach - ostatnie duze zadanie domowe w tym roku!!

Tym razem syn zabral sie do roboty bardzo ochoczo a i rodzice nie mieli nic przeciwko pomaganiu :) I oto sa efekty!!!

*Zdjecie osy pochodzi z http://andrzej1.flog.pl/wpis/2878316/przekupionaananasem- Dziekujemy!:)

Do pracy na temat os dolaczylismy tez prawdziwy okaz - autentyczne i nasze wlasne gniazdo os z rury wentylacyjenej na poddaszu (pamiatka po najezdzie os na nasze domostwo zeszlego lata).

Zeby sprawiedliwosci stalo sie zadosc, ponizej prezentuje wykonana calkiem spontanicznie 'owadowa' prace Zuzi:

Po lewej biedronka instruktarzowa a po prawej ... Zuziowa:))

sobota, 11 czerwca 2011, agodicer09
Tagi: osy szkola dzieci

Polecane wpisy

Komentarze
mama_pietruszki
2011/06/12 12:29:22
Wooooow. Rysio po raz kolejny wprawił mnie w kompleksy bo ze mnie przyrodnik kiepski. A Zuziowa biedronka superaśna.
-
2011/06/13 15:27:42
Teraz to dzieci mają fajne prace domowe...ja pamiętam z dziecństwa (wieki temu:) nudy jakieś potworne...Super praca:)
-
mama_zochulka
2011/06/16 23:59:04
Przyznam, że ja - nieprzyrodnik mogę się z niej czegoś nauczyć!
Fantastyczna sprawa, takie domowe zadania! Szkoda że u nas i za naszych czasów czegoś takiego nie było... tylko nuda, nuda, nuda... ;)
Biedroneczka Zuziowa bardzo wymowna ;)). W ogóle wyobrażam sobie te okazy biedronek i motyli różnych rozmiarów, radośnie produkowane... Ale widać, że dzieciaki się wciągnęły w temat. A chyba o to chodziło! Pozdrawiam serdecznie!