free counters

Protected by Copyscape Online Plagiarism Detection


Darmowe fotoblogi
Blog > Komentarze do wpisu
Dzien Czerwonego Nosa

Czyli Red Nose Day ;)

W ostatni piatek, 18 marca, obchodzila go cala Wielka Brytania. Tego dnia w wielu miejscach dominowal kolor czerwony, na ulicach zobaczyc mozna bylo samochody, ktorym wyrosly nagle wielkie czerwone nosy a w Rysiowej szkole (i wielu innych w Szkocji) dzieci zwolniono z obowiazaku noszenia mundurkow. W zamian za to dzieciaki mogly przyjsc ubrane w cokolwiek chcialy byle zawieralo czerwony akcent. Do tego doszla jeszcze akcja 'Mad hair' czyli szalona fryzura i ... w piatkowy poranek mialam wrazenie, ze szkolne boisko w Rysiowej szkole zamienilo sie w cyrkowa arene pelna klownow :)

Wszystko to mialo swoj powod i cel - zbieranie funduszy na cele charytatywne. Cala akcja przypomina odrobine polska Wielka Orkiestre Swiatecznej Pomocy i organizowana jest przez instytucje Comic Relief. Ponad dwadziescia lat temu zalozyl ja brytyjski komik i rezyser - Richard Curtis, znany z romantycznych komedii, takich jak 'Notting Hill' albo 'Pamietniki Bridget Johnes'. Zalozenie akcji, ktora co roku osiaga punkt kulminacyjny w marcu, jest bardzo proste - zrobmy cos zabawnego, zeby zebrac pieniadze na pomoc dla najbardziej potrzebujacych. W akcje wlacza sie brytyjska telewizja BBC, telekomunikacja oraz jedna z najwiekszych sieci supermarketow - Sainsbury. Tego dnia za symbolicznego jednego funta mozna kupic gabkowy czerwony nochal - symbol calego zamieszania ;) Podoba mi sie tez jedno z glownych zalozen Comic Relief - tak zwana zasada 'zlotego funta', ktora mowi, z KAZDY nawet pojedynczy funt jest wykorzystany na cele charytatywne a nie na przyklad na oplaty administracyjne. Dlatego jeden zloty pieniazek podarowany przez nas z naszej portmonetki, moze naprawde odmienic czyjes zycie :)

Rowniez wszystkie szkoly probuja zbierac fundusze sposobami przeroznymi - w celu zachecenia dzieciakow do kreatywnego podejscia do zagadnienia wypuszczono bardzo sympatyczna piosenke, promujaca Red Nose Day w szkolach. Melodia jest bardzo zarazliwa i od kilku dni nie moge jej wyrzucic z glowy;)

Rysiu byl tak Dniem Czerwonego Nochala podekscytowany, ze gdyby nawet mial i 40 stopni goraczki, to nie bylabym go w stanie zatrzymac w domu ;) Stroj opracowalismy dnia poprzedniego - tu musze sie nieskromnie pochwalic, ze wyzylam sie artystycznie przygotowujac autorska koszulke specjalnie na ta okazje :)) W piatkowy poranek tylko stylizacja 'czuba' i ... gotowe:

Dzieciaczki moje kochane - jeszcze nieco przybladle i niewyrazne po przebytych chorobskach, ale obydwoje dzielnie pomaszerowali do swoich przybytkow edukacyjnych - kazde ze swoim nosem i obowiazkowym funtem. Bo, jak to Zuzia stwierdzila, 'Nie kazda dziewczynka ma pieniazki na zabawki i my musimy je jej dac' :)

 

niedziela, 20 marca 2011, agodicer09

Polecane wpisy

Komentarze
2011/03/20 22:18:39
Ale extra akcja - nie dość, że dzieciaki uczą się pomagać, to jeszcze mają przy tym kupę zabawy.

Niezwykle przystojny ten Twój "czerwononosy" Rysiu, a Zuzia - toż to prawdziwa dama! :-)
-
mama_zochulka
2011/03/21 22:56:51
Strasznie to wszystko sympatyczne - i weź tu nie lub Wysp Brytyjskich!
A dzieciaki urocze jak zawsze, Rysiu dodatkowo - co za fryzura! :) Pozdrowienia ślę, życząc jednocześnie duuuuuuużo zdrówka. I oby nigdy szkarlatyny!
-
2011/03/23 15:29:48
Ale fajny zwyczaj :D super dzieciaki, super zdjęcia - jak zwykle... a apropos szkarlatyny - nie ma się jej co bać :) naprawdę :) w dobie naszych antybiotyków to już nie taka straszna choroba.
A tak na marginesie - nie zawsze objawem jest gorączka :))))) ale właśnie karminowy język. Potem za 2-3 tygodnie typowym objawem jest schodząca skóra na dłoniach i stopach :) I powiem Ci, że przy byle zapaleniu gardła może też tak być bo za to są odpowiedzialne obrzydliwe paciorkowce :) więc postać poronną szkarlatyny każdy z nas może mieć nawet i kilka razy. Buziaki i zdrówka :)
-
2011/03/23 15:59:46
Aga - dziekuje, ze powiedzialas mi o tej skorze schodzacej z dloni i stop - bede sie bacznie przygladac moim dzieciom czy nie oblaza ze skory;) Rysiek mial karminowy ozorek na bank, Zuzia mniej...w tej chwili jest juz OK, ale to chorobsko ich wykonczylo! Caly czas sa oslabieni i bladzi... No nic, byle do wiosny...albo lata!!!:)